Trochę to trwało zanim wymyśliłam. A tą część dedykuję Zuzie Ż. <3. Dziękuję że we mnie uwierzyłaś <3.
Kamilla jak obiecała, że zadzwoni w weekend, tak zrobiła.
- Hej Niki.
- No cześć siostra. Jak tam??
- A ok, ostatnio mam dużo załatwiania przed naszym wylotem do Hiszpanii.
- A kiedy lecimy??
- Za 1,5 tygodnia.
- Już, tak prędko??
- No tak prędko. Powiedz mi szczerze, chcecie się wycofać??
- Nie, no coś Ty, siostra. Ja wręcz marzyłam o tym.
- To super. Za kilka dni zadzwonię do Ciebie i ustalimy kilka szczegółów co do strojów i czasu jaki chcemy spędzić w Hiszpanii.
- To mi powiedz szczerze ile chcesz zostać.
- Jakieś 1,5 tygodnia, a Wy razem z nami jako świadkami.
- A kto za to zapłaci??
- My!!
- A my to co?
- Niki, jesteś moją siostrą. Chyba mam prawo zasponsorować Ci wyjazd do Hiszpanii. Mieszkanie mieszkaniem a wyjazd wyjazdem. Kocham Cię siostrzyczko. Jeszcze tego Ci nie mówiłam.
- Dziękuję ja też.
- To ja zadzwonię do Cb w środę i omówimy resztę szczegółów.
- Dobrze.
Nastał dzień wyjazdu do Hiszpanii. Nikola i Rafał dzień wcześniej pojechali do Kamy i jej partnera, przyszłego męża. Niki miała już wybraną piękną żółtą sukienkę na ramiączka szerokie, a Rafał skrojony na miarę garnitur. Siostra Niki, Kama bierze ze sobą swoją prywatną fryzjerkę i makijażystkę oraz stylistkę która ubierze Kamę oraz jej partnera na ich ślub. Niki i Kama bardzo się cieszyły że spędzą dużo czasu razem.
- No to pora w drogę na lotnisko i do Hiszpanii na Nasz wielki dzień, prawda Kochanie??
- Prawda Rybo.
- Kama, jesteś pewna, że chcesz się związać węzłem małżeńskim?? Wiesz, sielanki już nie będzie (Niki puszcza oczko do męża).
- Tak chcę, kocham mojego Miśka.
- Ja też kocham Kamę.
- Ok to chodźmy.
I wyruszyli na lotnisko. Po pół godzinie byli już na miejscu, w samolocie gdyż mieli już wcześniej zabukowane bilety. Każdy był zajęty własnymi myślami na temat lotu i samego pobytu w ciepłych krajach. Samolot wystartował.
Po dwóch i pół godzinie byli na miejscu- ich celu- w Hiszpanii.
Obie pary się zakwaterowały do swoich pokoi. Pary miały pokoje jeden obok drugiego, więc było ryzyko słyszalności różnych głosów.
Dla Niki i Rafała to czas przemyśleń nad swoim życiem i czas nabrania dystansu do niektórych spraw.
Nastała sobota, ślub Kamy i Piotra. Od samego rana przygotowania, bieganie w tą i spowrotem.
- Nikuś, czy Ty wzięłaś mój krawat??
- Nie, jesteśmy tylko świadkami.
- Szkoda, ale skoro tak mówisz. Moim zdaniem w krawacie by było bardziej elegancko.
- W sumie tak. Zresztą poczekaj.
Nikola zapukała do siostry.
- Siostra, masz jakiś zapasowy żółty krawat?? Bo ja nie wzięłam z domu, zresztą nie mamy żółtego.
- Tak się składa, że mamy.(Kama poszła po krawat). - Proszę bardzo.
- Siostrzyczko jesteś nieoceniona dziękuję. Niki rzuciła się na siostrę, której o mało nie udusiła.
- Bo mnie udusisz.
- Nie uduszę, po prostu dziękuję. Na razie.
Poszła więc do męża.
- Patrz co mam.
- Oo, krawat w dodatku w kolorze Twojej sukienki.
- No właśnie. Kama powiedziała żebyś już sobie wziął na zawsze ten krawat, bo Piotr ma od groma różnych odcieni.
- To super. Kotku, pięknie wyglądasz. Ta oprawa Twoja typu sukienka, fryzura i makijaż. Bosko.
- I co w związku z tym??
- Zobaczysz wieczorem lub jutro.
- Ulala takie buty. Chodź do Kamy i Piotra, bo pewnie już są gotowi.
Poszli więc.
Nadeszła godzina ślubu. Wszystko trwało 20 minut. Kamilla i Piotr zostali małżeństwem i zaczynają nowy etap swojego życia we 3.
Po ślubie udali się na obiad. Było wszystko do oporu. Po przyjęciu każdy poszedł zmęczony do swoich pokoi.
Minęło 1,5 tygodnia podczas których wszyscy świetnie się bawili. Zwiedzali, rozmawiali i nie tylko.
Nadszedł jednak czas pożegnania z Hiszpanią. Ostatnią noc spędzili na zabawie. Nazajutrz ruszyli na lotnisko i do stolicy.
Jak tam się podoba??
sobota, 22 sierpnia 2015
piątek, 10 lipca 2015
Opowiadanie 6
Wiem że to trochę trwało ale jestem z nową częścią opowiadania. To jest dla moich 3 kochanych dziewczynek: Julci, Karolci i Izy.
Kamilla obiecała, że skoro przywiozła siostrę i szwagra do domu to ich również odwiezie. Tak też zrobiła. Był wtorek, Kama miała wolne od teatru i zdjęć do serialu w którym gra Hanę, więc byli już w drodze do domu Nikoli i Rafała.
- Siostrzyczko powiedz mi jak Ci się podobał spektakl, w którym grałam??
- Kama, byłaś po prostu rewelacyjna. Ta Charlotte taka wykwintna i w ogóle, Bosko.
- A Tobie szwagierku jak się podobał??
- Super, pięknie, rewelacja i w ogóle. Ja nigdy nie byłem w żadnym teatrze, ale teraz była poezja normalnie.
- Super. Cieszę się. A kiedy do nowego mieszkania się wyprowadzacie??
- Nie wiemy jeszcze. A co, chcecie nam pomóc w przeprowadzce czy coś??
- No to normalne. Powiem że przecież te mieszkanie jest w stylu nowoczesnym a to mieszkanie, co wy mieszkacie jest za wysoko, nie ma windy i w ogóle i musicie płacić za wynajem. Nie jest w stylu nowoczesnym.
- Na nic innego nas nie stać. No ok ale co z pracą dla Rafała??
- Tym się nie martw, praca jest załatwiona. Będzie do Warszawy dojeżdżał. Załatwiłam za dobre pieniądze, praca na budowie. Budynek będzie miał 18 pięter, Jest to blok mieszkalny w nowoczesnym stylu podobne do waszego.
- Kama, czy ja śnię, czy my śnimy??
- Nie, to wszystko się dzieje naprawdę.
I tak minęła droga ze stolicy do miejsca zamieszkania Niki i Rafcia, Działdowa.
- Wejdziesz na górę??
- Nie wiem czy nie masz mnie dosyć, w końcu spędziliśmy 4 dni razem.
- No wiesz co!! Nie mam Cię dosyć bo jesteś moją siostrą. Zresztą musimy kilka spraw omówić i w ogóle
- No ok. No to chodźmy.
Weszli do mieszkania, Niki zrobiła herbaty i kawy.
- Kama, skoro mamy być świadkami na ślubie Twoim i Piotra to musimy ustalić kilka szczegółów typu data ślubu, sukienka, zaproszenia, sala weselna.
- Ale my tylko cywilny możemy wziąć
- No ja wiem ale chyba chcesz zaprosić kogoś na ślub i wesele.
- My nie robimy wesela.
- Ale jak to.
- Bo my chcemy się pobrać w Hiszpanii.
- Ale dlaczego tam??
- Bo tam się poznaliśmy, zaręczyliśmy i stąd ten pomysł ze ślubem.
- A co z sukienką?
- Już mam sukienkę. Widziałaś ją na fotkach w necie. ta czerwona długa.
- Czyli kiedy chcecie wziąć ślub??
- Za dwa miesiące.
- Data też ustalona??
- Tak. A może chcecie się wycofać??
- No wiesz co??? Nie chcemy. Super że wyjeżdżamy, Nam też przyda się odpoczynek i zebranie sił do przeprowadzki.
- Przepraszam was ale muszę już jechał, jest późno a jutro cały dzień na nogach. Zadzwonię w weekend ok??
- Ok to papa. Ucałuj Bruna.
- Ok, na pewno ucałuję. Papa.
- Pa.
Kamilla obiecała, że skoro przywiozła siostrę i szwagra do domu to ich również odwiezie. Tak też zrobiła. Był wtorek, Kama miała wolne od teatru i zdjęć do serialu w którym gra Hanę, więc byli już w drodze do domu Nikoli i Rafała.
- Siostrzyczko powiedz mi jak Ci się podobał spektakl, w którym grałam??
- Kama, byłaś po prostu rewelacyjna. Ta Charlotte taka wykwintna i w ogóle, Bosko.
- A Tobie szwagierku jak się podobał??
- Super, pięknie, rewelacja i w ogóle. Ja nigdy nie byłem w żadnym teatrze, ale teraz była poezja normalnie.
- Super. Cieszę się. A kiedy do nowego mieszkania się wyprowadzacie??
- Nie wiemy jeszcze. A co, chcecie nam pomóc w przeprowadzce czy coś??
- No to normalne. Powiem że przecież te mieszkanie jest w stylu nowoczesnym a to mieszkanie, co wy mieszkacie jest za wysoko, nie ma windy i w ogóle i musicie płacić za wynajem. Nie jest w stylu nowoczesnym.
- Na nic innego nas nie stać. No ok ale co z pracą dla Rafała??
- Tym się nie martw, praca jest załatwiona. Będzie do Warszawy dojeżdżał. Załatwiłam za dobre pieniądze, praca na budowie. Budynek będzie miał 18 pięter, Jest to blok mieszkalny w nowoczesnym stylu podobne do waszego.
- Kama, czy ja śnię, czy my śnimy??
- Nie, to wszystko się dzieje naprawdę.
I tak minęła droga ze stolicy do miejsca zamieszkania Niki i Rafcia, Działdowa.
- Wejdziesz na górę??
- Nie wiem czy nie masz mnie dosyć, w końcu spędziliśmy 4 dni razem.
- No wiesz co!! Nie mam Cię dosyć bo jesteś moją siostrą. Zresztą musimy kilka spraw omówić i w ogóle
- No ok. No to chodźmy.
Weszli do mieszkania, Niki zrobiła herbaty i kawy.
- Kama, skoro mamy być świadkami na ślubie Twoim i Piotra to musimy ustalić kilka szczegółów typu data ślubu, sukienka, zaproszenia, sala weselna.
- Ale my tylko cywilny możemy wziąć
- No ja wiem ale chyba chcesz zaprosić kogoś na ślub i wesele.
- My nie robimy wesela.
- Ale jak to.
- Bo my chcemy się pobrać w Hiszpanii.
- Ale dlaczego tam??
- Bo tam się poznaliśmy, zaręczyliśmy i stąd ten pomysł ze ślubem.
- A co z sukienką?
- Już mam sukienkę. Widziałaś ją na fotkach w necie. ta czerwona długa.
- Czyli kiedy chcecie wziąć ślub??
- Za dwa miesiące.
- Data też ustalona??
- Tak. A może chcecie się wycofać??
- No wiesz co??? Nie chcemy. Super że wyjeżdżamy, Nam też przyda się odpoczynek i zebranie sił do przeprowadzki.
- Przepraszam was ale muszę już jechał, jest późno a jutro cały dzień na nogach. Zadzwonię w weekend ok??
- Ok to papa. Ucałuj Bruna.
- Ok, na pewno ucałuję. Papa.
- Pa.
piątek, 19 czerwca 2015
Opowiadanie 5
Wiem że nawaliłam ale miałam problemy i nie miałam weny dodatkowo. Dedykuję to opo Karolci, Julci, Ani Piwowarczyk i Ani Grygiel. Dziękuję też Ani P. za pożyczenie zdjęcia na potrzeby opowiadania.
Niki z mężem i siostrą oraz jej synkiem byli już w drodze do stolicy sławy. Po drodze mijali McDonald's i KFC. Zatrzymali się tam w McDonald's na kawę i nie tylko. Rozmawiali, śmiali się. Po wypiciu kawy i zjedzeniu ruszyli w dalszą trasę. Po godzinie czasu dotarli do domu siostry, Kamilli i jej synka oraz partnera Kamy, Piotra.
- Kama jaki piękny dom, apartamentowiec. Nigdy nie widziałam czegoś tak cudownego.
- Dziękuję bardzo. Po prostu ciężką pracą się dorobiłam
- Tak, ciężka praca popłaca jak to się mówi- rzekł Rafał, mąż Niki.- My tylko na wynajmie siedzimy niestety bo nas nie stać na kupno domu lub mieszkania.
- Przecież ja wam pomogę.
- No coś Ty, Ty masz swoją rodzinę i na nią zarabiasz.
- No właśnie, rodzina. Jesteśmy nią tak?? A rodzina ma sobie pomagać.
- Nie możemy się na to zgodzić. My nie lecimy na pieniądze coś Ty. My tacy nie jesteśmy.
- Ok jak chcecie. Wchodźcie.
Weszli do domu a Nikola po prostu zaniemówiła z wrażenia.
- Piękny dom.
- Dzięki.
Pójdę na górę i przygotuję wam pokój. Będziecie spać obok naszej sypialni.
- A Twój ukochany kiedy przyjdzie??
- Powinien być za godzinę. Poznacie Go to zobaczycie jaki jest super.
- Super.
Kamilla poszła na górę przygotować pokój dla Niki i Rafała. W tym czasie do Niki zadzwonił tata.
- Cześć córciu
- Hej tata. Co tam??
- Jesteś w domu czy nie
- Nie ma nas w domu, jesteśmy u Kamy.
- Naprawdę?? Dogadałyście się??
- Tak, a to źle?
- Nie. Bo ja właśnie w sprawie Kamy.
- Coś się stało, złego??
- Nie złego a dobrego. Zresztą Kama sama Ci powie, nie będę jej wyręczał. Pa.
- Ale tato.
- Pa.
- To pa.
- O co chodziło tacie??
- Nie wiem skarbie.
Przyszła Kama. Po chwili przyszedł też Piotr, partner Kamy.
-Niki, Rafał, to jest Piotr mój narzeczony.
-Piotr Kochański miło mi Was poznać.
- Piotruś jest adwokatem
- To super bardzo przyszłościowy zawód.
- Siostrzyczko, przed chwilą tata dzwonił, był bardzo tajemniczy. Powiedział mi że masz mi coś a właściwie nam powiedzieć.
- Bo my z Piotrusiem kupiliśmy WAM mieszkanie jako prezent na rocznicę ślubu i proszę żebyście je przyjęli, ponadto dajemy wam pieniądze na jego urządzenie.
- A gdzie ono jest??
- W Legionowie. To nowoczesne mieszkanie, bezczynszowe, tylko gaz i woda oraz światło.
- Kochana jesteś, nie wiemy co powiedzieć.
- Ponadto czy zostaniecie świadkami na naszym ślubie oraz czy zostaniecie chrzestnymi naszego dziecka??
- UUU ale żeście się rozpędzili?? Tak, jak najbardziej.
- To super.
I w tak wesołej atmosferze minął wieczór. Wszyscy byli zmęczeni dniem. Niki i Rafał wstali wcześniej niż Kama i Piotr i zrobili śniadanko dla całej 5.
Po chwili wstali Kama z Piotrem oraz Bruno, synek Kamy. Jakby nie było Bruno od razu podbiegł do cioci i chciał jeść na jej kolanach. Kama była szczęśliwa, że jej synek był przywiązany do jej siostry.
- Niki, Rafcio, w szafach macie ubiory na dzisiejszy spektakl w którym gram.
- Siostra, czy nie za dużo dla Nas robisz??
- Nie. Kocham Cię siostra, dziękuję że jesteś.
- I vice versa <3.
- Po 16 przyjedzie po Was mój kierowca. A ok. 14 przyjedzie do Was mój fryzjer i makijażystka. Wszystko jest na mój koszt. Będziecie pięknie wyglądać. Ja muszę jechać do teatru na próbę żeby jak najlepiej wypaść a Piotruś zawiezie Bruna do przedszkola i sam do pracy jedzie ale na spektaklu się spotkacie. To ja lecę teraz, do 17. Papa. Aaa, łap klucze od domu.
- Pa.
- Na razie.
- Pa Bruno.
- Pa ciociu i wujku.
Po wyjściu Kamy, Piotra i Bruna Niki i Rafał wzięli się za sprzątanie po śniadaniu. Punkt 14:00 dzwonek do drzwi. Niki poszła otworzyć. Tak jak mówiła Kama, przyszła fryzjerka i makijażystka siostry.
- Hej, to pewnie Ty jesteś siostrą Kamilli. Olga jestem
- Nikola.
- Chodźmy na górę, uczeszemy Cię na spektakl, potem makijaż.
Około 15:30 Niki mogła się już przejrzeć w lusterku w całej okazałości.
- Kochanie pięknie wyglądasz.
- Dziękuję, Ty też elegancko.
O 16:00 przyjechał kierowca Kamy po nich. O 16:45 byli już na miejscu.
Kamilla wyszła po siostrę i szwagra do wyjścia. Wskazała miejsca gdzie mieli usiąść. O 17:00 zaczął się spektakl "Dowód na istnienie drugiego" i Kama jako Charlotte. Pięknie grała. Po spektaklu przyszła pora na owacje na stojąco a Niki i Rafał klaskali najgłośniej jak umieli. Potem wszyscy poszli na kolację do restauracji. Późnym wieczorem wrócili do domu i od razu do łóżek. Bruno usnął w ramionach swojej babci.
To był cudowny dzień. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy. Jutro musieli wracać do domu.
czwartek, 7 maja 2015
Opowiadanie 4
Przepraszam Was za to że tak późno ale miałam problemy z blogiem ale teraz się udało i znów mogę pisać dla Was.
Nikola była szczęśliwa, że miała siostrę aktorkę. Miała darmowe wejście do teatru na spektakle, w których gra Kama. Pewnego dnia Niki zadzwoniła do siostry i się spytała czy chce się spotkać.
- Hej siostrzyczko. jak tam po spektaklu. w porządku?? Jak poszło, gdzie tym razem graliście??
- No hej. Wszystko w porządku. Poszło wspaniale, a graliśmy w Olsztynie, Szkoda że Cię nie było, wiesz, że masz darmowe wejście. Coś się stało, że zadzwoniłaś??
- Nie, nic. Po prostu stęskniłam się. Ponadto chciałąm Cię zaprosić na urodziny Męża. Ma w maju. Będą wszyscy. Przy okazji poznasz moją rodzinę od strony Męża.
- A co to za dzień??
- Środa, ale impreza będzie w sobotę 16.05 razem z rocznicą naszego ślubu.
- Oki, będę.
- Super. A może byś przyjechała z Brunem do nas W sobotę. Byśmy poszli gdzieś. Moje szwagierki mają dzieci, które na pewno będą chciały się pobawić z młodym, a my pójdziemy w miasto.
- To super pomysł, poznamy się bliżej. Na pewno będziemy.
- Ekstra, to do soboty.
- Pa.
Nikola, bardzo się ucieszyła że spędzi trochę czasu z siostrą. Nadeszła upragniona sobota. Słychać dzwonek do drzwi.
- Hejka, wejdźcie. Witaj Bruno. Mów do mnie jak chcesz.
- Przywiozłam zabawki młodego. On będzie się bawił a my pogadamy. Ponadto mam coś dla Was. Jak wiesz masz zawsze wstęp darmowy do teatru ale teraz jest wyjątek, bo to impreza zamknięta i wszystkich obowiązują bilety, więc dla Was też mam. Spektakl jest w poniedziałek, ale ja Was zabiorę jutro do siebie, przenocujecie, a we wtorek Was przywiozę do domku. Pasuje??
- Tak jak najbardziej.
- To super. A teraz chodźcie do pokoju pogadać.
I tak minął cudowny weekend z siostrą i jej synkiem Brunem. Niki i Rafał byli już w drodze do stolicy sławy.
Jak tam dziewczyny opowiadanko po tak długim czasie??
Komentujcie
Nikola była szczęśliwa, że miała siostrę aktorkę. Miała darmowe wejście do teatru na spektakle, w których gra Kama. Pewnego dnia Niki zadzwoniła do siostry i się spytała czy chce się spotkać.
- Hej siostrzyczko. jak tam po spektaklu. w porządku?? Jak poszło, gdzie tym razem graliście??
- No hej. Wszystko w porządku. Poszło wspaniale, a graliśmy w Olsztynie, Szkoda że Cię nie było, wiesz, że masz darmowe wejście. Coś się stało, że zadzwoniłaś??
- Nie, nic. Po prostu stęskniłam się. Ponadto chciałąm Cię zaprosić na urodziny Męża. Ma w maju. Będą wszyscy. Przy okazji poznasz moją rodzinę od strony Męża.
- A co to za dzień??
- Środa, ale impreza będzie w sobotę 16.05 razem z rocznicą naszego ślubu.
- Oki, będę.
- Super. A może byś przyjechała z Brunem do nas W sobotę. Byśmy poszli gdzieś. Moje szwagierki mają dzieci, które na pewno będą chciały się pobawić z młodym, a my pójdziemy w miasto.
- To super pomysł, poznamy się bliżej. Na pewno będziemy.
- Ekstra, to do soboty.
- Pa.
Nikola, bardzo się ucieszyła że spędzi trochę czasu z siostrą. Nadeszła upragniona sobota. Słychać dzwonek do drzwi.
- Hejka, wejdźcie. Witaj Bruno. Mów do mnie jak chcesz.
- Przywiozłam zabawki młodego. On będzie się bawił a my pogadamy. Ponadto mam coś dla Was. Jak wiesz masz zawsze wstęp darmowy do teatru ale teraz jest wyjątek, bo to impreza zamknięta i wszystkich obowiązują bilety, więc dla Was też mam. Spektakl jest w poniedziałek, ale ja Was zabiorę jutro do siebie, przenocujecie, a we wtorek Was przywiozę do domku. Pasuje??
- Tak jak najbardziej.
- To super. A teraz chodźcie do pokoju pogadać.
I tak minął cudowny weekend z siostrą i jej synkiem Brunem. Niki i Rafał byli już w drodze do stolicy sławy.
Jak tam dziewczyny opowiadanko po tak długim czasie??
Komentujcie
poniedziałek, 30 marca 2015
Opowiadanie 3
Ostatnio mam wenę do pisania :) Dzięki moje laski <3
Jak już Niki przestała płakać, opowiedziała historię którą usłyszała od swojego ojca. Rafał, jej mąż słuchał z zapartym tchem. Nie mógł w to uwierzyć, że Hana Goldberg z Leśnej Góry to jego żony siostra przyrodnia.
- Skarbie posłuchaj ojca i zadzwoń do Kamilli. Pogadaj z Nią i się spotkajcie chociażby dzisiaj. Po co odkładać coś, co jest nieuniknione??
- Masz rację słoneczko moje. Kocham Cię za wszystko. Potrafisz dodać otuchy w każdej sytuacji. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł. Powiedz mi jak tam noga? Co lekarz powiedział??
- Jeszcze będę miał 6 tygodni gips ale lepiej bo noga mi się zrośnie prawidłowo.
-Fatalnie. Wiesz co?? Chyba jednak zadzwonię do Kamy i się z Nią umówię.
- Super pomysł.
Niki wzięła wizytówkę i wykręciła numer do Kamy.
- Witam, z tej strony Nikola Rogal. Rozmawiam z Kamillą Baar??
- Tak, jak najbardziej. Ta Niki, moja siostra przyrodnia??
- Tak. A skąd o mnie wiesz??
- Ojciec mi mówił o Tobie. Możemy się spotkać??
- Jasne. Podaję adres.
- Już mam. Mogę przyjechać za 3 godziny??
- Tak. Jak najbardziej.
- To do zobaczenia.
Po rozmowie Niki była lżejsza i odczuła ulgę. Potrzebowała rozmowy i spotkania. W sumie to dobrze że ma siostrę o której zawsze marzyła. Przyrodnią ale siostrę. Teraz oprócz męża ma komu się zwierzyć w trudnych momentach życia. Ponadto była fanką Kamy.
Po trzech godzinach usłyszeli dzwonek do drzwi. Niki otworzyła drzwi.
- Hej Kama. Wejdź proszę. To mój mąż Rafał.
- Kama.
- Czego się napijesz.
- Kawę rozpuszczalną z mlekiem.
- A Ty Rafciu??
- Herbatę Myszko.
Zanim poszła zrobić ciepłe napoje usćiskały się z Kamą. Ta dała Niki kilka aotografów na kilku różnych zdjęciach.
- Niki, chodź, zrobimy sobie fotek parę które wywołam i zrobię dla Ciebie fototapetę, żebyś miała pamiątkę.
- Rafciu, Dotrzymaj siostrze mojej towarzystwa a ja pójdę zrobić te ciepłe napoje.
- Oki skarbie.
Niki poszła zrobić ciepłe napoje. Dobrze że miała coś słodkiego czym mogła poczęstować gościa.
Gdy wróciła do salonu z napojami i nie tylko, zaczęli rozmowę. Niki czuła się fantastycznie. Miała cudowną rodzinkę. Najważniejsze że miała siostrę.
- Nikuś, muszę jechać, jutro spektakl.
- Wpadnij do nas w niedzielę, pójdziemy w miasto. Lub w sobotę to przenocujesz.
- Oki. Tak zrobię. Papa. Super, że mamy siebie.
- Pa.
Po wyjściu Kamilli Nikola napisała smsa do ojca: "Tatku dzięki za siostrę i przebacz mi że tak was wyrzuciłam za drzwi. Kocham Cię." Po chwili sms od ojca: " Dziękuję i też mi wybacz. Też Cię kocham. Śpijcie dobrze."
I jak, moje dziewczynki?? Komentujcie.
Jak już Niki przestała płakać, opowiedziała historię którą usłyszała od swojego ojca. Rafał, jej mąż słuchał z zapartym tchem. Nie mógł w to uwierzyć, że Hana Goldberg z Leśnej Góry to jego żony siostra przyrodnia.
- Skarbie posłuchaj ojca i zadzwoń do Kamilli. Pogadaj z Nią i się spotkajcie chociażby dzisiaj. Po co odkładać coś, co jest nieuniknione??
- Masz rację słoneczko moje. Kocham Cię za wszystko. Potrafisz dodać otuchy w każdej sytuacji. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł. Powiedz mi jak tam noga? Co lekarz powiedział??
- Jeszcze będę miał 6 tygodni gips ale lepiej bo noga mi się zrośnie prawidłowo.
-Fatalnie. Wiesz co?? Chyba jednak zadzwonię do Kamy i się z Nią umówię.
- Super pomysł.
Niki wzięła wizytówkę i wykręciła numer do Kamy.
- Witam, z tej strony Nikola Rogal. Rozmawiam z Kamillą Baar??
- Tak, jak najbardziej. Ta Niki, moja siostra przyrodnia??
- Tak. A skąd o mnie wiesz??
- Ojciec mi mówił o Tobie. Możemy się spotkać??
- Jasne. Podaję adres.
- Już mam. Mogę przyjechać za 3 godziny??
- Tak. Jak najbardziej.
- To do zobaczenia.
Po rozmowie Niki była lżejsza i odczuła ulgę. Potrzebowała rozmowy i spotkania. W sumie to dobrze że ma siostrę o której zawsze marzyła. Przyrodnią ale siostrę. Teraz oprócz męża ma komu się zwierzyć w trudnych momentach życia. Ponadto była fanką Kamy.
Po trzech godzinach usłyszeli dzwonek do drzwi. Niki otworzyła drzwi.
- Hej Kama. Wejdź proszę. To mój mąż Rafał.
- Kama.
- Czego się napijesz.
- Kawę rozpuszczalną z mlekiem.
- A Ty Rafciu??
- Herbatę Myszko.
Zanim poszła zrobić ciepłe napoje usćiskały się z Kamą. Ta dała Niki kilka aotografów na kilku różnych zdjęciach.
- Niki, chodź, zrobimy sobie fotek parę które wywołam i zrobię dla Ciebie fototapetę, żebyś miała pamiątkę.
- Rafciu, Dotrzymaj siostrze mojej towarzystwa a ja pójdę zrobić te ciepłe napoje.
- Oki skarbie.
Niki poszła zrobić ciepłe napoje. Dobrze że miała coś słodkiego czym mogła poczęstować gościa.
Gdy wróciła do salonu z napojami i nie tylko, zaczęli rozmowę. Niki czuła się fantastycznie. Miała cudowną rodzinkę. Najważniejsze że miała siostrę.
- Nikuś, muszę jechać, jutro spektakl.
- Wpadnij do nas w niedzielę, pójdziemy w miasto. Lub w sobotę to przenocujesz.
- Oki. Tak zrobię. Papa. Super, że mamy siebie.
- Pa.
Po wyjściu Kamilli Nikola napisała smsa do ojca: "Tatku dzięki za siostrę i przebacz mi że tak was wyrzuciłam za drzwi. Kocham Cię." Po chwili sms od ojca: " Dziękuję i też mi wybacz. Też Cię kocham. Śpijcie dobrze."
I jak, moje dziewczynki?? Komentujcie.
piątek, 27 marca 2015
Opowiadanie 2 :)
Długo nie miałam pomysłu, a jak się pojawił to postanowiłam przelać to na papier.
Nikola marzyła, żeby Kamilla Baar była jej rodzina, jednak tak nie jest, a szkoda. Jednak los sprawił jej wielką niespodziankę.
Pewnego dnia do Niki bez zapowiedzi przyjechali rodzice. Powiedzieli że mają sprawę którą i tak odkładali w czasie. Męża Niki nie było, bo był na badaniach.
- Niki, musimy Ci o czymś powiedzieć.-powiedział ojciec.
- Co się stało??- Niki nie wiedziała co jest na rzeczy.
- Usiądźmy. Kiedyś dawno temu, gdy byłem w delegacji, zanim poznałem Twoją mamę, spotkałem dziewczynę. Miała na imię Grażyna. Byliśmy w sobie zakochani i planowaliśmy wspólną przyszłość. Niestety, musiała wyjechać do pracy za granicę, bo w Polsce wówczas było ciężko. Czekałem, tęskniłem. Pewnego dnia zadzwoniła i powiedziała że jest w ciąży ze mną i że urodzi mi córkę. Nie wiedziałem co się dzieje. Byłem oszołomiony i zdezorientowany.
- Słucham?? To moja córka??
- Tak, skarbie ja jestem w ciąży z Tobą. Nie oszukuję Cię. Przecież mnie znasz.
Nie wiedziałem co powiedzieć.
- Czy ja dobrze rozumiem, że mam siostrę przyrodnią??
- Tak, dobrze. Nazywa się Kamilla Baar i jest aktorką. Jej matka, Grażyna Baar miesiąc temu zmarła na raka a Kama ma 35 lat. Spotkałem się wczoraj z Kamą i dowiedziałem się że jej matka długo chorowała na raka. Już w ciąży wykryli u niej guza w piersi a rak był w połowie złośliwy.
- Mamo to prawda co ojciec mówi?
- Tak.
- I co ja mam w tej sytuacji zrobić??
- Kochanie, wybacz mi że dopiero teraz Ci mówię o tym, ale co się zbierałem to tchórzyłem ale teraz musiałem Ci powiedzieć zwłaszcza jak sam podupadam na zdrowiu.
- Jak mogłeś, wynoście się !!!!!
W tym momencie do mieszkania wszedł mąż.
- Co tu się u licha dzieje??!!
- Kochanie już jesteś. Jak tam nóżka??
- Nie zmieniaj tematu. Co się stało, że słychać wasze krzyki na klatce schodowej.
- Mam przyrodnią siostrę, Kamillę Baar, która gra Hanę w Leśnej Górze!!
- Cooooooooooooooo??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Teź w to nie wierzę!!
- To my pojedziemy do domu a Ty zadzwoń do siostry. Masz tu wizytówkę.
- Nie ma mowy!!
- Kochanie nie utrudniaj!!
- Ja utrudniam ,ja??!! Dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej?? Zresztą nieważne. Pa, idźcie już!!
- Do widzenia. Miło było was zobaczyć.
- Mi was też. Papa moi drodzy.
I wyszłi a Nikola przytuliła się do męża i zaczęła płakać ze złości i bezsilności.
I jak Wam się podoba?? Komentujcie !!! A ten post dedykuję Szalonym fankom Kamy <3
Nikola marzyła, żeby Kamilla Baar była jej rodzina, jednak tak nie jest, a szkoda. Jednak los sprawił jej wielką niespodziankę.
Pewnego dnia do Niki bez zapowiedzi przyjechali rodzice. Powiedzieli że mają sprawę którą i tak odkładali w czasie. Męża Niki nie było, bo był na badaniach.
- Niki, musimy Ci o czymś powiedzieć.-powiedział ojciec.
- Co się stało??- Niki nie wiedziała co jest na rzeczy.
- Usiądźmy. Kiedyś dawno temu, gdy byłem w delegacji, zanim poznałem Twoją mamę, spotkałem dziewczynę. Miała na imię Grażyna. Byliśmy w sobie zakochani i planowaliśmy wspólną przyszłość. Niestety, musiała wyjechać do pracy za granicę, bo w Polsce wówczas było ciężko. Czekałem, tęskniłem. Pewnego dnia zadzwoniła i powiedziała że jest w ciąży ze mną i że urodzi mi córkę. Nie wiedziałem co się dzieje. Byłem oszołomiony i zdezorientowany.
- Słucham?? To moja córka??
- Tak, skarbie ja jestem w ciąży z Tobą. Nie oszukuję Cię. Przecież mnie znasz.
Nie wiedziałem co powiedzieć.
- Czy ja dobrze rozumiem, że mam siostrę przyrodnią??
- Tak, dobrze. Nazywa się Kamilla Baar i jest aktorką. Jej matka, Grażyna Baar miesiąc temu zmarła na raka a Kama ma 35 lat. Spotkałem się wczoraj z Kamą i dowiedziałem się że jej matka długo chorowała na raka. Już w ciąży wykryli u niej guza w piersi a rak był w połowie złośliwy.
- Mamo to prawda co ojciec mówi?
- Tak.
- I co ja mam w tej sytuacji zrobić??
- Kochanie, wybacz mi że dopiero teraz Ci mówię o tym, ale co się zbierałem to tchórzyłem ale teraz musiałem Ci powiedzieć zwłaszcza jak sam podupadam na zdrowiu.
- Jak mogłeś, wynoście się !!!!!
W tym momencie do mieszkania wszedł mąż.
- Co tu się u licha dzieje??!!
- Kochanie już jesteś. Jak tam nóżka??
- Nie zmieniaj tematu. Co się stało, że słychać wasze krzyki na klatce schodowej.
- Mam przyrodnią siostrę, Kamillę Baar, która gra Hanę w Leśnej Górze!!
- Cooooooooooooooo??????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Teź w to nie wierzę!!
- To my pojedziemy do domu a Ty zadzwoń do siostry. Masz tu wizytówkę.
- Nie ma mowy!!
- Kochanie nie utrudniaj!!
- Ja utrudniam ,ja??!! Dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej?? Zresztą nieważne. Pa, idźcie już!!
- Do widzenia. Miło było was zobaczyć.
- Mi was też. Papa moi drodzy.
I wyszłi a Nikola przytuliła się do męża i zaczęła płakać ze złości i bezsilności.
I jak Wam się podoba?? Komentujcie !!! A ten post dedykuję Szalonym fankom Kamy <3
niedziela, 22 marca 2015
Opowiadanie 1.
Hej. Właśnie założyłam nowego bloga, jestem nowicjuszką w tej kwestii. Zrozumcie mnie teraz.
Była sobie pewna dziewczyna, miałą na imię Nikola. Miała 26 lat. Miała 1 marzenie: spotkać swoją ulubioną idolkę- aktorkę Kamillę Baar.Pokochała ją od kiedy po raz pierwszy zobaczyła Ją w serialu Ndinz. Była już na jednym zlocie ale dla niej to za mało.Chciała więcej. Niestety nie ma jak teraz. Mieszka daleko od stolicy. Może kiedyś pojedzie na spektakl "Dowód na istnienie drugiego". Wkrótce zbliża się 2 rocznica bycia razem ze swoim mężem. potem bedzie 1 rocznica slubu ale na razie nie może jechać bo jej mąż ma nogę w gipsie. Jednak Niki wie ze 'Marzenia mają siłę sprawczą'.
Pewnego dnia Nikola wróciła ze szkoły a tu mąż mówi ze coś przyszło z Warszawy z Teatru Narodowego. Niki patrzy a tu list od Kamilli Baar. W tym liście był autograf od niej. Niki szalała z radości bo długo czekała na ten list.
Pewnej nocy Nikoli się śniła idolka i zapraszała na spektakl w którym gra Kama. Nikola marzy o tym żeby Kama była rodziną nawet bliską ale wie że to jest niemożliwe. Trudno. Jakoś będzie musiała z tym żyć.
Zapraszam do czytania i komentowania.
Była sobie pewna dziewczyna, miałą na imię Nikola. Miała 26 lat. Miała 1 marzenie: spotkać swoją ulubioną idolkę- aktorkę Kamillę Baar.Pokochała ją od kiedy po raz pierwszy zobaczyła Ją w serialu Ndinz. Była już na jednym zlocie ale dla niej to za mało.Chciała więcej. Niestety nie ma jak teraz. Mieszka daleko od stolicy. Może kiedyś pojedzie na spektakl "Dowód na istnienie drugiego". Wkrótce zbliża się 2 rocznica bycia razem ze swoim mężem. potem bedzie 1 rocznica slubu ale na razie nie może jechać bo jej mąż ma nogę w gipsie. Jednak Niki wie ze 'Marzenia mają siłę sprawczą'.
Pewnego dnia Nikola wróciła ze szkoły a tu mąż mówi ze coś przyszło z Warszawy z Teatru Narodowego. Niki patrzy a tu list od Kamilli Baar. W tym liście był autograf od niej. Niki szalała z radości bo długo czekała na ten list.
Pewnej nocy Nikoli się śniła idolka i zapraszała na spektakl w którym gra Kama. Nikola marzy o tym żeby Kama była rodziną nawet bliską ale wie że to jest niemożliwe. Trudno. Jakoś będzie musiała z tym żyć.
Zapraszam do czytania i komentowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
